Wielcy Małym - artyści i gwiazdy pomagają zwierzętom przed zimą


17 listopada 2008 roku w hotelu Novotel w Warszawie odbyła się charytatywna aukcja pod hasłem “Wielcy Małym - artyści i gwiazdy pomagają zwierzętom przed zimą”. Licytowano zdjęcia znanych osób wraz z ich pupilami, obrazy znanych artystów oraz rękopis wiersza Wisławy Szymborskiej.

Agata Buzek - fot. Jarek MiszczakCelem akcji było zebranie funduszy, które za pośrednictwem Fundacji Niechciane i Zapomniane – SOS dla Zwierząt, trafią do wybranych przez organizatorów pięciu schronisk ( w Wieluniu, Głownie, Łodzi, Tomaszowie Mazowieckim oraz schroniska k/ Rawy Mazowieckiej prowadzonego przez Bożenę Wahl).

W imprezie wzięli udział między innymi: Katarzyna Dowbor, Jakub Przebindowski, Agata Buzek, Beata Sadowska, Martyna Kliszewska, Edyta Jungowska, Małgorzata Ostrowska-Królikowska, Rafał Królikowski, , Christine Bien.

Rafał Królikowski - fot. Jarosław MiszczakNa aukcji zebrano ponad 16 000 zł, a dzieła niesprzedane będą szukały nabywców na aukcji internetowej (niedługo zostanie uruchomiona strona internetowa na której każdy będzie mógł zakupić zdjęcie lub obraz) a zysk z ich sprzedaży powiększy pulę zgromadzonych środków. Oprócz tego, udało się zebrać dużą ilość karmy, która zostanie przekazana do wybranych schronisk.

Edyta Jungowska - fot. Jarosław MiszczakW imieniu Fundacji, naszych podopiecznych oraz zwierzaków z obdarowanych schronisk składamy serdecznie podziękowania dla organizatorów oraz wszystkich, dzięki którym pomocy aukcja mogła się odbyć. Wszyscy biorący udział w organizacji imprezy działali oczywiście bezpłatnie.

Sponsorami karmy, która będzie przekazana bezpośrednio dla schronisk są:

- Mars Polska - karma na zimę marek Pedigree oraz Whiskas

- Purina - karma dla zwierząt

- VetTrade Farmaceutyki dla zwierząt - Karma oraz preparaty Frontline

Wcześniejsze wpisy

Fundacja w gazetce szkolnej “Misiek” :)


Bardzo jest nam miło, że notka o naszej Fundacji znalazła się w szkolnym pisemku biologiczno-ekologicznym “Misiek” szkoły Towarzystwa Oświatowego “Edukacja”. Ponadto dochód ze sprzedaży gazetki jest przeznaczany na naszych podopiecznych :) Serdecznie dziękujemy pani Krystynie Nowotny, nauczycielce biologii z tejże szkoły, a jednocześnie właścicielce adoptowanej od nas suczki Sally za podjęcie takiej inicjatywy :)

Gazetkę można ściągnąć i poczytać ciekawe artykuły uczniów o pająkach: Misiek

Serdecznie dziękujemy!


“Ofiarną i wytrwałą walkę z okrucieństwem wobec zwierząt uważam za walkę o godność, kulturę i wyższą cywilizację naszego społeczeństwa.” Maria Dąbrowska

Szanowni Państwo,

Dom Tymczasowy Fundacji Niechciane i Zapomniane13 października minęły dwa lata od dnia powstania naszej fundacji. To były dla nas bardzo pracowite dwa lata. Pragniemy jednak zaznaczyć, że bez Państwa pomocy nie mielibyśmy możliwości pomagać naszym czworonożnym przyjaciołom i za tę pomoc chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować naszym  darczyńcom, opiekunom wirtualnym oraz  wszystkim osobom, które zdecydowały się przekazać na rzecz   naszych podopiecznych magiczny 1%.

Dom Tymczasowy Fundacji Niechciane i Zapomniane

Dzięki Państwu udało nam się stworzyć coś o czym  marzyliśmy od dwóch lat, ale niewystarczająca ilość środków jak i brak odpowiedniego terenu uniemożliwiało nam poczynienie tego ogromnego kroku naprzód. 1% Państwa podatku pozwolił nam stworzyć Fundacyjny Dom Tymczasowy , miejsce gdzie nasi podopieczni mogą spokojnie dochodzić do zdrowia,  gdzie uczą się na nowo ufać człowiekowi, miejsce, które stanowi dla nich choć namiastkę domu na jaki czekają. Nie jest to i nigdy nie będzie kolejne przepełnione przytulisko. Zależy nam aby nasz Dom Tymczasowy był miejscem, gdzie każdy z naszych podopiecznych będzie miał codziennie indywidualne zabawy, spacery oraz troskliwą opiekę. Dlatego też określiliśmy górną granice ilości zwierząt przebywających w naszym domu tymczasowym gdyż tylko taki kierunek działania  umożliwi nam indywidualne podejście do każdego z nich.

Dom Tymczasowy Fundacji Niechciane i ZapomnianeZakupiliśmy  kilka profesjonalnie wykonanych, zabudowanych kojców (każdy o powierzchni 6m2), teren, który otrzymaliśmy w użytkowanie został uzbrojony, ogrodzony oraz wyłożony kostką brukową. Zostały zakupione także duże, ocieplane budy oraz pomieszczenie gospodarcze, które  służy nam do przechowywania karmy,  misek, a także kocy i kołder do wyściełania bud. Od momentu zakończenia prac do  dnia dzisiejszego w fundacyjnym domu tymczasowym znalazło schronienie 27 psów oraz 3 koty.

Zaopatrzyliśmy się też w  klatki kennelowe, klatki-łapki oraz transporterki do przewozu zwierząt, by móc sprawniej i lepiej pomagać.

Dom Tymczasowy Fundacji Niechciane i Zapomniane

Poza tym udało nam się przeprowadzić kilkadziesiąt sterylizacji i kastracji, a tym samym w znaczny sposób przyczynić się do ograniczenia tego nieszczęścia, jakim jest nadpopulacja wśród psów i kotów, która w konsekwencji oznacza bezdomność, tułaczkę, głód, cierpienie, pobyt w schronisku, maltretowanie czy też powolną śmierć… Pomogliśmy i pomagamy kilkunastu karmicielom dzikich kotów, zaopatrując ich w karmę oraz sterylizując kotki. Wyadoptowaliśmy do dobrych domów wiele zwierząt zabranych z ulicy lub w drodze interwencji, wcześniej oczywiście je lecząc, sterylizując, szczepiąc i czipując, a często także dowożąc do nowych właścicieli.

Te wszystkie rzeczy nie byłyby możliwe bez Państwa pomocy, dlatego jeszcze raz dziękujemy za okazane nam wsparcie i zaufanie oraz zachęcamy do przekazania 1% na rzecz naszych podopiecznych również w roku 2009.

5 lat więzienia za psa.


Taką wiadomość podaje dzisiejsza Gazeta Wyborcza. Biegnę jednak z małym wyjaśnieniem - nie chodzi o karę za znęcanie nad psem, za jego porzucenie ani nawet zabicie. Za taki czyn można zostać skazanym maksymalnie na jeden rok więzienia, a w przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem na dwa lata.

Pięć lat więzienia może grozić kobiecie, która psa…ukradła.  Po rozstaniu z partnerem, do którego psa - golden retrivera - bardzo się przywiązała, poprosiła o możliwość wychodzenia z nim na spacery. Przez kilka dni po przechadzce pies wracał do właściciela, jednak pewnego dnia kobieta postanowiła go nie oddać. Gazeta podaje: “Jeżeli okaże się, ze dziewczyna rzeczywiście przywłaszczyła sobie psa, a właściwie porwała, może jej grozić nawet pięć lat więzienia.

Powyższy przykład pokazuje dobitnie jak traktowane są w Polsce prawa zwierząt. Kradzież psa, jako własności, zagrożona jest wysoką karą więzienia, znęcanie się nad psem, zabicie  go zdecydowanie niższą.

Ciekawe, jaka kara mogła by grozić kobiecie, gdyby psa nie porwała a zabiła…

Wciąż poszukujemy domów tymczasowych - artykuł :)


Drodzy Państwo, wciąż bardzo potrzebujemy domów tymczasowych dla naszych zwierzaków. Często znajdujemy się w sytuacji, w której koniecznością jest natychmiastowe zabranie zwierzęcia, czy to z ulicy, czy też od nieodpowiedzialnego właściciela - równie często nie mamy po prostu gdzie takiego zwierzaka umieścić - a przecież znalezienie nowego, dobrego, stałego domu zawsze trwa jakiś czas. Dwoimy się i troimy, często nam się udaje, ale nie zawsze. Dlatego bardzo ważnym elementem naszej działalności są domy tymczasowe, których wciąż nam brakuje. W przypadku, gdy ktoś z Państwa, zdecydowałby udzielić tymczasowego schronienia jednemu z naszych podopiecznych, zapewnimy mu karmę, opłacimy wizyty u weterynarza, sterylizację, będziemy szukać mu nowego domu. Zachęcamy do takiej formy wolontariatu - choć zazwyczaj w momencie adopcji tymczasowy opiekun przeżywa trudne chwile, to jednak w rezultacie satysfakcja jest ogromna :)
Dziękujemy serdecznie naszemu domkowi tymczasowemu (Monice, Krzyśkowi i Jankowi :) ), w którym obecnie przebywa Pusia, za artykuł który pojawił się na portalu wiadomości24.pl
Zapraszamy serdecznie do lektury: klik


Pusia czeka bezpiecznie na swojego człowieka w domku tymczasowym.

Sherry - kolejna interwencja, kolejna tragedia psa i człowieka…


zgłoszenie o Sherry otrzymaliśmy od jej właściciela. zadzwonił do nas ze szpitala, prosząc o pomoc w dokarmianiu jego suni. sunia od dwóch tygodni przebywa sama na działce pod Łodzią, karmiona jedynie przez sąsiadów. było to jedyne miejsce, w którym mogła zostać na czas nieobecności jej pana. karma niestety się skończyła, a pobyt pana w szpitalu przedłużał się i właściwie nie wiadomo było, kiedy z niego wyjdzie. sprawa skomplikowała się też o tyle, że stan zdrowia tego człowieka wiąże się z bardzo częstymi i długimi pobytami w szpitalu i ten fakt też uniemożliwia mu dalszą opiekę nad amstaffką…

przyjechałyśmy z dwoma worami karmy, by zostawić je sąsiadom do karmienia suni. jednak to, co zastałyśmy na posesji nie pozwoliło nam tak po prostu odjechać… posesja była w opłakanym stanie. cała zarośnięta, dookoła pełno śmieci, szkła, błota i starych przedmiotów. budy sunia nie miała, nocowała jedynie na werandzie budynku stojącego na posesji. niestety, to nie były odpowiednie warunki dla psa.

posesja była otwarta, bez problemu otworzyłyśmy furtkę. sunia przywitała nas z ogromną radością i błaganiem w oczach. wyraźnie nie chciała dalej tam zostać sama. lizała nas po twarzach, skakała i tuliła się do nas, a przecież jak intruzi bez pozwolenia wkroczyłyśmy na jej posesję.

decyzja była szybka - zabieramy sunię. utwierdził nas w tym przekonaniu również fakt, że wyglądała na mocno ciężarną i była mocno wyziębiona.
bez wahania dała założyć sobie obrożę, smycz i wsiadła do samochodu, nie oglądając się za siebie.

zabrałyśmy ją do lecznicy, gdzie stwierdzono wyraźne wyziębienie i osłabienie organizmu. nasze podejrzenia co do zaawansowanej ciąży póki co nie potwierdziły się - jeśli sunia jest w ciąży, to na samym jej początku. jednak wyciągnięte niemal do granic możliwości sutki wskazują na to, że często w swoim życiu rodziła… poza tym stan ogólny jest dobry.

jutro będzie przeprowadzony zabieg sterylizacji, później sunia zostanie zaszczepiona. pan zrzekł się opieki do niej i pozostawił nam w tej kwestii wolną rękę. dlatego sunia, której nadałyśmy imię Sherry, w ciągu kilku dni będzie gotowa do adopcji.

to przeurocza i przepięknie ubarwiona amstaffka. uwielbia ludzi, a z innymi psami chce się bawić. jest dobrze ułożona - podaje łapę i siada na komendę. pozwala robić ze sobą wszystko, włącznie z podnoszeniem i zaglądaniem w paszczę. ma około 6 lat i będzie niesamowitym psem, jeśli tylko ktoś da jej szansę…

na zdjęciach warunki, w których Sherry mieszkała, a także ona sama w całej krasie:


Sherry czeka na kogoś, kto ją pokocha od nowa. jeśli możesz ją zaadoptować, prosimy o kontakt:

natalia, tel. 602 457 408, mail natalia@niechcianeizapomniane.org

Krężel-likwidacja kolejnego pseudoschroniska!!!!


Kolejna mordownia doczekała się likwidacji. Pseudoschronisko prowadzone było we wsi Krężel pod Chynowem.

W skandalicznych warunkach przebywało ponad 100 psów. Psy pozamykane w małych klatkach, trzymane w rozwalającej się stodole bez dachu.

Większość psów w fatalnym stanie z zaawansowanymi chorobami skóry.

26 sierpnia 2008r Pogotowie i Straż dla Zwierząt wspólnie z Fundacją Emir wkroczyły na miejsce w celu likwidacji tego potwornego miejsca.

O likwidacji drogą mailową i telefoniczną poinformowane zostały schroniska i organizacje pro-zwierzęce w celu pomocy, w przejmowaniu psiaków. Żadna z organizacji nie miała możliwości przyjąć pod swoje skrzydła wszytskich zwierząt, ale sukcesywnie psiaki są wywożone z tego piekła. Oczywiście potrzebne są domy-domy stałe i domy tymczasowe, gdyż liczba zwierząt jest ogromna, a każdy z nas ma ograniczoną ilość miejsc dla potrzebujących.

Fundacja Niechciane i Zapomniane-SOS dla Zwierząt wczoraj przejęła 3 sunie i jednego pieska.

Dwie sunie w stanie katastrofalnym! Z bardzo zaawansowaną chorobą skóry, połamanymi zębami od gryzienia krat w klatkach, w których były poupychane.

Poniżej zdjęcia psiaków zabranych przez nas z Krężla.

1.jpg

3.jpg

4.jpg

6.jpg

7.jpg

kojot2.jpg

10.jpg

Każdy kto chciałby wspomóc leczenie i utrzymanie psiaków, może wpłacać pieniążki na konto fundacji.

FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT
BANK PKO BP
Nr konta: 22102034080000490201742246

Dla przelewów z zagranicy:
Kod SWIFT: BPKOPLPW
Nr Konta: PL22102034080000490201742246

Staś II, czyli kolejna ofiara pseudohodowców…


Staś jest pięknym, młodym i bardzo przyjacielskim amstaffem. Został niestety perfidnie porzucony - przywiązano go do płotu siatki, z tyłu posesji naszej wolontariuszki Marty. Leżał tam cztery godziny i naiwnie wierzył, aż właściciel po niego wróci. Nikt nie wrócił. Znalazła go Marta, szybko odwiązała i pomimo licznej gromady swoich własnych oraz “tymczasowanych” psów i kotów, zabrała do siebie. Jak się okazało, Stasio cierpi na mocno zaawansowaną głuchotę. Za tą dysfunkcję może podziękować pseudohodowcy, który dopuścił do rozrodu głuchego osobnika - któregoś z przodków Staśka, po którym nasz bohater odziedziczył brak jednego ze zmysłów. Stasio żyje sobie w świecie ciszy, a jednak jest psem radosnym i niesamowicie przyjacielskim. Nie brudzi w domu, pięknie chodzi na smyczy, akceptuje inne psiaki. Staś jest już po zabiegu kastracji. Zachęcamy do adopcji psiaka!

Kontakt w sprawie adopcji:
tel. 664 260 522 (Marta)
tusia26@onet.eu

Wstąpiliśmy do Koalicji dla Zwierząt!


W naszym kraju prawo nie zawsze, a nawet rzadko stoi po stronie zwierząt, a sytuacja bezdomności psów i kotów zdaje się nie do opanowania. Mając nadzieję, iż wspólnymi siłami, wspólnym głosem, uda nam się to zmienić, Fundacja wstąpiła do KOALICJI DLA ZWIERZĄT.

Głównymi postulatami Koalicji dla Zwierząt są:

  1. Podpisanie i ratyfikowanie przez Polskę Europejskiej Konwencji Ochrony Zwierząt Domowych; dostosowanie przepisów dotyczących zwierząt do tej Konwencji, w tym:
  2. wprowadzenie ograniczeń i poddanie nadzorowi hodowli i handlu zwierzętami domowymi, co wraz z programem sterylizacji wspieranym przez państwo powinno doprowadzić do znacznego zmniejszenia liczby rodzących się psów i kotów;
  3. stworzenie standardów opieki nad zwierzętami, jakie obowiązywać powinny we wszystkich miejscach taką opieką się zajmujących (schroniska, domy tymczasowe itd.)
  4. powołanie państwowej instytucji nadzorującej przestrzeganie przepisów dotyczących zwierząt wraz z państwowymi schroniskami dla zwierząt maltretowanych;

Do Koalicji wstąpiło już 30  organizacji pro-zwierzęcych !!!

Więcej o Koalicji dla Zwierząt można przeczytać na stronie:

www.koalicja.org.pl

Koalicja dla ZwierzštKoalicja dla Zwierzšt

Dzikie psy??? Nie…to psy skrzywdzone przez człowieka…


W ostatnim czasie w naszym Domu Tymczasowym Fundacji zamieszkało kilka psich nieszczęść. Można by nazwać je  DZIKIMI PSAMI, ale czy tak jest na pewno? Mogę świadomie powiedzieć, że NIE…

Może byłoby łatwiej, gdyby ich nieufność wynikała tylko z braku kontaktu z człowiekiem, gdyby powracanie ich do życia miało polegać tylko na oswojeniu. Niestety…w przypadku naszej Ronji, Miśki i Samanty jest inaczej. To psy, które kiedyś ufały, kochały, a przy tym cierpliwie znosiły ciosy od ich ukochanych właścicieli. Aż któregoś dnia czara goryczy się przepełniła.  Zbyt dużo bólu, poniżania, lęku…Sunie się poddały, stworzyły w swej świadomości nowy obraz człowieka- CZŁOWIEKA KATA.

Przygnębiająca jest obserwacja naszych “dziczków”. One wprost czekają na cios. W ich oczach widać pewność, że ta ręka, która karmi je przysmakami, zaraz zada ból. I jakie jest ich zdziwienie, kiedy jednak tak nie jest. Kiedy mówię do nich spokojnym głosem, kiedy nie naciskam na kontakt fizyczny, ale jednocześnie staram się formować dobre skojarzenia, ręka karmi-nie bije.

Każda z naszych “dziczków” w inny sposób “wraca do świata”, ale wracają i to jest najpiękniejsze w tej długiej, żmudnej pracy. Każde choć chwilowe ufne spojrzenie, każdy objaw zainteresowania, każde merdnięcie ogona, daje nam nieopisaną radość. I wiem, że Ronji, Miście i Samancie też…widać, że są z siebie dumne.

Oto nasze bohaterki

MIŚKA- to najlżejszy przypadek. Sunia rok temu została powieszona w lesie. Kilka dni wisiała dotykając ziemi tylko tylnymi łapkami. Teraz panicznie boi się obroży i smyczy, kojarząc je z tragedią, która ją spotkała.

miska4.jpgRONJA- sunia, która przeżyła pół roku w schronisku w Krzyczkach. Widziała najgorsze potworności, które człowiek może zgotować zwierzęciu.

ronja2.jpg

SAMANTA- sunia od szczeniaka zamknięta była w komórce, przywiązana na grubym łańcuchu. Nie widziała świata poza tą komórką, a człowiek często “demonstrował” jej, że jest niewygodna.

samanta.jpg

Witamy na naszym blogu!

Strona na którą trafiłeś jest podserwisem oficjalnej witryny Fundacji Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierząt. Znajdziesz tutaj aktualne informacje o działaniach Fundacji, o nowych podopiecznych lub o tych którym udało się trafić do nowego domu, a także o najpilniejszych potrzebach Fundacji.


Close
E-mail It
Socialized through Gregarious 42