Fundacja w Łódzkich Wiadomościach Dnia
Z dzisiejszym wydarzeniem wiązaliśmy wiele nadziei, przynajmniej ja wiązałam. Byliśmy w telewizji TVP3, w głównym wydaniu Łódzkich Wiadomości Dnia. My - ludzie Fundacji oraz psiaki, będące pod naszą opieką.
Na miejsce spotkania wybraliśmy Złotniki, bo tam, w pewnym gospodarstwie, tymczasowo przebywają nasi podopieczni - Oskar, Prince, Szarotka, Aria i Telma. Wszystkie psiaki, poza Telmą, są do adopcji, dlatego tak ważne było żeby je pokazać. Tak naprawdę to pokazano głównie Oskarka, który jak zawsze okazał się duszą towarzystwa i wszędzie było go pełno.
Bardzo spodobał mi się początek materiału: “kilka drobnych kobiet i kilkanaście psów po przejściach” (mniej więcej tak to brzmiało). Coś w tym jest. Trochę szkoda tylko, że nie powiedziano o tych kobietach tyle, ile naprawdę robią dla tych zwierząt. Że zawożą je na drugi koniec Polski, zabierają z ulicy, ratują przed śmiercią w schronisku.
W zamian za to wypowiedziała się pani Jola prowadząca dom tymczasowy w Złotnikach, która mówiła o tym, jak zachowują się w jej domu psy, które zdążył doświadczyć los. Wyemitowano także wypowiedź naszej pani prezes, o tym jak trudno wybrać spośród tych wszystkich potrzebujących zwierząt to jedno, któremu możemy pomóc, bo mamy na to środki. I właściwie to wszystko, co o nas powiedziano. Niestety, w programach informacyjnych czas antenowy jest bardzo ograniczony…
Cieszę się, że taki materiał w ogóle miał okazję zaistnieć. To jeden z naszych kroków naprzód, w kierunku powiadomienia świata o naszym istnieniu. Może nie wszystko było takie, jak oczekiwaliśmy, nie powiedziano tego co chcieliśmy powiedzieć, nie podano też naszego adresu www czy numeru konta. Nawiązaliśmy za to kolejny kontakt z mediami, a to może w przyszłości zaprocentować.
Wiem, że niektórzy z nas nie są w pełni usatysfakcjonowani tym krótkim materiałem o naszej fundacji. Ale ja patrzę na to z optymizmem. Bo rozwijamy się, pokazujemy, nawiązujemy kontakty. To bardzo ważne. Nie osiągniemy wszystkich swoich celów od razu, ale myślę, że powolutku, krok po kroczku… A każde spotkanie, czy z gazetą, czy z telewizją, będzie nas zbliżało do tych celów, każde coś wniesie. Kiedyś będziemy w stanie więcej i lepiej pomagać, zobaczycie.
P.S. Mam nadzieję jednak, że wszyscy widzowie ŁWD, którzy nie znali Fundacji, a zainteresowała ich jej działalność, wiedzą jak korzystać z google…
Wyślij tę wiadomość znajomemu!



No wyszło na to, że Pani ze Złotnik jest najważniejsza tak jakby w fundacji, a powinna być Kaja. Pomnik dla Pani Prezes!!!! ;)