Mariola.


Spokojne popołudnie. Nagle zadzwonił telefon. Kaja: “jest alarm, zbieraj się. Widziałam ją jadąc ulicą. Siedziała pod wiaduktem wśród pędzących samochodów - sama, biedna, przestraszona… Musimy ją stamtąd zabrać!”. Więc pojechaliśmy… Kaja, Jarek i ja.

A ona, faktycznie, ciągle tam była. Siedziała nieruchomo, bardzo przestraszona. Baliśmy się do niej podejść żeby nie zaczęła uciekać i nie wpadła pod samochód. Chwila napięcia, tygrysi skok na nią w wykonaniu Kai… :) i już była nasza, bezpieczna. Nic jej już nie groziło.

Grzecznie weszła do transporterka. Uznaliśmy, że trzeba ją pokazać weterynarzowi - pojechaliśmy więc do Buni. Trzeba też było nadać jej jakieś imię… Pomyślałam, że z niej taka Mariolka… no i tak już zostało :)
Mariolka została oceniona przez Bunię na jakieś 5 tygodni. I już w samochodzie okazało się, że jest bardzo towarzyska, udomowiona, że ktoś o nią musiał dbać zanim ją porzucił.
Pozostawała tylko kwestia szybkiego znalezienia Mariolce domu…

Od razu pomyślałam o Katyi. Wiedziałam, że ma działkę na wsi i tam dużo znajomości - między innymi rodzinę, która na pewno pokochałaby Mariolę taką jaka jest. Kilka telefonów, szybka decyzja… i już jechałyśmy do nowego domu Mariolki :) Tak jak się spodziewałam - przyjęto ją tam z otwartymi ramionami, jak pełnoprawnego członka rodziny.
To była błyskawiczna akcja, na szczęście zakończona pomyślnie :)

Została na wsi. Taka Mariolka. Kura.

Mariola w gabinecie:

I w nowym domu:

Wyślij tę wiadomość znajomemu! Wyślij tę wiadomość znajomemu!

Informacje i linki

Dołącz do naszej społeczności komentując lub wstawiając link do nas na swojej stronie lub blogu!


Inne wpisy
Rottek..już bez włosów na oczach..w drodze do swojego domu w Szwajcarii!!!:)))
Tragedia Buldożki Pyni

Linkuj do nas!

  • Posiadasz swoją stronę?
  • Prowadzisz bloga?
  • A może piszesz ma forach w których można dodawać podpisy pod postami?
Jeżeli tak, to wstaw linka do naszego bloga!

Napisz komentarz

Poświęć chwilę i napisz nam co myślisz! Niektóre podstawowe tagi HTML są dozwolone.

You must be logged in to post a comment. Zaloguj się.

Komentarze czytelników:

myśleliśmy że złapaliście kocię :)
piękny reportaż, brawurowa akcja Kai
prześliczna Mariolka :)

Mariola to całkowicie oswojona kura…lubi pieszczoty, przy nich zamyka oczęta i zasypia..cudo nie kura..tylko skąd ona na kaliskim się wzięła..:/

Natalko dzięki za pomoc, a Jarkowi za cierpliwość ;) A ..i Kasi za super domek dla Mariolki…i Buni, że nas z gabinetu nie wyrzuciła ;)



Close
E-mail It
Socialized through Gregarious 42