W imieniu pani Marii szukamy domu Perełce

June 21, 2010 by: natalia

O Perełce tak napisała Pani Maria :

Moje zaangażowanie się w sprawę Perełki trwa około roku, gdy wygłodzony pies zaczął pojawiać się na naszym osiedlu. Szukając na śmietnikach jedzenia ciągnęła za sobą nogi,wychudzona, brudna, zdawało się niczyja…Któregoś dnia zniknęła,rozpytywałam się o nią sąsiadów, szukałam i stało się- znalazłam!
Pies mieszkał w starej kamienicy z mężczyzną z marginesu w mieszkaniu w strasznym stanie,do jedzenia dostawał chleb z wodą,na całym ciele miał niegojące się rany, przewlekły stan zapalny nóg,sierść wychodziła płatami a w oczach nie było już chęci do życia.
Po długiej i niemiłej rozmowie pozwolono mi przychodzić z jedzeniem dla Perełki i zabieranie jej na wizyty do weterynarza. Byłam u Pani Kasi, która jest cudowną osobą( wizyty bezpłatne), dostałam recepty, które wykupiłam i Perełka zaczęła być leczona a jej “pan” zobowiązał się do podawania leków, ja to wszystko nadzorowalam, przynosiłam jedzenie ale to było bardzo trudne. I tak przebrnęlismy zimę…
W obecnej chwili pan Perelki został eksmitowany i przeprowadził się dwie ulice dalej, ja nadal przychodzę do suni, choć nadużywające alkoholu towarzystwo pana Perełki nawet przez parę minut, gdy karmię sunię, jest nie do zniesienia,nie daję już sobie z tym rady i bardzo proszę o pomoc, wołam o pomoc dla Perełki!!!
Zjawił się też dalszy problem, być może w niedalekiej przyszłości będę zmuszona wyprowadzić się do córki i co dalej będzie z Perełką,kto ją nakarmi, zaprowadzi do lekarza?
Rozmawiałam z właścicielem na temat oddania psa do adopcji, nie ma nic przeciwko temu, wiadomo, jego nie interesuje los psa, chętnie by się go pozbył ale co ma zrobić, jak psina wiernie za nim idzie? Nie jestem w stanie przelać na papier wszystkich moich lęków, obaw i myśli w tej sprawie, jest mi wstyd, że codziennie wchodzę do takiej meliny ale przecież jak ja nie nakarmię Perełki to kto to zrobi? Nie mam pomysłu , jak wybrnąć z tej sytuacji zwłaszcza, że zostałam sama…

A teraz mała prezentacja Perełki…
Jestem psem w wieku 11-12 lat, jestem wysterylizowana, mieszkałam kiedyś w schronisku na Marmurowej i od tego czasu tak przechodzę z rąk do rąk. Jestem psem dużym, podobnym do rasy husky, troszkę schorowanym ale lubię się leczyć i wszystkie lekarstwa chętnie połykam, wiem, że mają mi pomóc…Tak bardzo chciałabym spędzić ostatnie lata w spokoju i cieple,bez lęku o następny dzień, o pełną miskę, tak bardzo bym chciala bezpiecznie zasnąć na swoim własnym posłaniu…Bardzo lubię spać, mam spokojne usposobienie, lubię chodzić na niezbyt długie spacery. Obecnie mieszkam w strasznym domu, gdzie nie mam nawet posłania, śpię na podłodze, jest mi tu bardzo źle ale cały czas marzę, że może znajdzie się ktoś, kto da mi ciepły kącik i pełną miskę. Pani Maria, która się mną opiekuje deklaruje, że nadal będzie mnie leczyła i kupowała karmę, tylko niech znajdzie się ktoś, kto mnie przygarnie…Proszę, bardzo proszę o nowy dom! Pomóżcie mi!

Perełka

Tel. kontaktowy do Marii Sikorskiej- 506-378-307

Udostępnij
Kategoria: Różne

Comments

11 Responses to “W imieniu pani Marii szukamy domu Perełce”
  1. magda says:

    szkoda, szkoda, że nie mam warunków żeby pomóc

  2. Aneta Walczak says:

    Witam,

    Mogę zaopiekowac się Perełką, ale dopiero od sierpnia. Psiadam dość duży dom i ogródek. Mam też już jednego psa, który jest trochę zazdrosny, ale chyba nie będzie z tym problemu.
    Pozdrawiam,
    Aneta Walczak

  3. jola says:

    Ale radość!!! Czy skontaktuje się Pani z panią Marią ?

  4. Aneta Walczak says:

    Tak.
    Pozdrawiam,A.W

  5. danuta rodak says:

    PEREŁKA JEST PIĘKNA I NAPEWNO DA PANI DUŻO RADOŚCI I BĘDZIE WDZIĘCZNA ZA TO ŻE JĄ PANI WZIĘŁA.

  6. bozena says:

    Witam, strasznie mi przykro, jak widze tę psinkę, mieszkam w Gorzowie a to troche daleko…mam juz moja Mike ale gdyby to było blizej wziełabym ja, choc mieszkam w bloku..Mam tylko nadzieje,ze ta Pani zaopiekuje sie nią..ozdrawiam serdecznie wszytskich majacych serce..

  7. ulena says:

    Serce “rośnie “,kiedy czyta się takie wiadomości.Ze jeszcze są wielcy ludzie ,jak Pani Maria – człowiek – anioł, o złotym sercu ,zaopiekowała się Perełką i nie pozwoliła na jej zagubienie.Szukała ,znalazła,leczyła i karmiła.Oby Perełka znalazła swój dom.Na zawsze ! A w nim przytulne, miękkie ,ciepłe legowisko na jej stareńkie latka. Pies dwunastoletni to już prawie staruszek.Wymaga nieco więcej uwagi i poświęcenia.Miałam pieska yorka.Pod koniec jego życia ,wzięliśmy razem z mężem pieska -szczeniaczka, ze schroniska.Dał nam wiele radości.Był przepięknym kundlem a niektórzy pytali mnie – jaka to rasa :-).Odpowiadałam ,że to kundelek ,ale w myślach pozostawały słowa “sercem kochany , dlatego taki ładny”. Był z nami 16 lat. Od 1,5 roku jest z nami schroniskowa starsza już sunia.Mała ,ratlerkowata ,którą ludzie oddali. Sunia ,choć mała, ma wielkie serce i kocha nas niewyobrażalnie a my ją. Ten pies to skarb!
    Pani Anetko- sierpień już niedługo ;-) ,życzę miłego spotkania z Perełką i obopólnej radości.A piesek ,który jest już z Panią z czasem, myślę zaakceptuje Perełkę.Od dziś mocno trzymam kciuki :-) .Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  8. Małgosia says:

    Czy Perełka znalazła już swój dom?
    Czy powolutku przeprowadza się do Pani Anety Walczak ?- sierpień za pasem, więc jej nowe życie też już chyba tuż tuż……. :) mam wielką nadzieję.
    Gosia
    Ps. Mieszkam na parterze i codziennie widzę błąkającego się kundelka bez ogonka, od tygodnia na naszym osiedlu – raz ja , raz chłopiec z osiedla go dokarmia, ale co dalej ………. (dodam ,że 30 lipca czyli jutro wyjeżdżam na wakacje.)
    co powinnam zrobić?czy Niechciane i Zapomniane mogą udzielić interwencji ?

  9. Honorata says:

    Pozdrawiam wszystkie “Anioły”. Jestem wzruszona. Ja też przygarniam biedne zapomniane z ulicy. Życze Wam wszystkiego najlepszego, i Waszym zwierzątkom także. Na pewno będa bardzo wdzięczne. Mam taką wspaniała dużą sunię ze schroniska, odebraną gospodarzowi, bo sie nad nią znęcal. Mam tez pieska z ulicy, wyrzuconego z domu. Ich wiernośc jest bezgraniczna, są oddane, wspaniałe!

  10. Ola says:

    No i jak historia Perełki? Naprawdę mam wielką nadzieję, że zakończyła się szczęśliwie. Proszę o wiadomości i czekam niecierpliwie na dobre!

  11. Kaja says:

    Perełka jznalazła cudowny dom u Pani Anety z Pabianic :))))

Zostaw komentarz

Musisz się zalogować aby napisać komentarz.